KUPUJĄCY: PRZEGLĄDARKI I KUPUJĄCY

Obraz korzystania z Internetu naszkicowany w poprzedniej sekcji podkreśla złożoność zachowania w sieci. Chociaż internauci nadal koncentrują się na dobrze wykształconych, zamożnych i młodych ludziach, staje się ona coraz bardziej zróżnicowana. Analiza strumienia kliknięć pokazuje, że ludzie korzystają z internetu z wielu różnych powodów. Zakupy online są podobnie złożone. Pod powierzchnią wartego 600 miliardów dolarów rynku e-commerce B2C w 2016 r. Widoczne są znaczne różnice w sposobie dokonywania zakupów online przez użytkowników. Na przykład, jak pokazano na Rysunku 6.4, 77% amerykańskich internautów w wieku 14 lat i starszych to „kupujący”, którzy faktycznie dokonują zakupu online. Kolejne 13,8% szuka produktów online („przeglądarek”), ale kupuje je offline. Przy nastoletnich i dorosłych odbiorcach internetowych w USA (14 lat lub starszych) szacowanych na około 229 milionów w 2016 r., Kupujący online (połączenie kupujących i przeglądarek, łącznie prawie 90%) stanowią łącznie ponad 208 milionów konsumentów. Większość marketerów uważa tę liczbę za ekscytującą. Nie należy lekceważyć znaczenia przeglądania online dla zakupów offline. Chociaż trudno jest precyzyjnie zmierzyć wielkość sprzedaży offline, która ma miejsce z powodu badań produktów online, Forrester Research szacuje, że sprzedaż detaliczna za pośrednictwem Internetu wygeneruje około 1,3 biliona dolarów w 2016 roku, a do 2020 roku wzrośnie do około 1,6 biliona dolarów (Forrester Research, 2016) . Handel elektroniczny jest głównym kanałem i generatorem handlu offline. Odwrotna sytuacja jest również prawdą: ruch online jest napędzany przez marki offline i zakupy. Chociaż badania online wpływają na zakupy offline, zdarza się również, że media marketingowe offline mają duży wpływ na zachowania online, w tym sprzedaż. Tradycyjne media drukowane (czasopisma i gazety) oraz telewizja są zdecydowanie najpotężniejszymi mediami umożliwiającymi docieranie do konsumentów i angażowanie ich w informacje o nowych produktach oraz kierowanie ich do sieci. Społeczności internetowe i blogi są również bardzo wpływowe, ale nie są jeszcze tak potężne, jak tradycyjne media. Może to być zaskakujące dla wielu, biorąc pod uwagę sieci społecznościowe jako narzędzia marketingowe, ale odzwierciedla to różnorodność wpływów na zachowania konsumentów i rzeczywiste budżety marketingowe firm, które są nadal silnie zdominowane przez tradycyjne media. Jeszcze bardziej zaskakujące w erze Facebooka jest fakt, że interakcje twarzą w twarz mają większy wpływ niż udział w społecznościach online. Rozważania te zdecydowanie sugerują, że handel elektroniczny i tradycyjny są powiązane i powinny być postrzegane przez kupców (i badaczy) jako część kontinuum zachowań konsumenckich, a nie jako radykalne alternatywy dla siebie nawzajem. Handel to handel; klientami są często ci sami ludzie. Klienci korzystają z wielu różnych mediów, czasem z wielu jednocześnie. Znaczenie tych ustaleń dla marketerów jest bardzo jasne. Sprzedawcy internetowi powinni tworzyć treści informacyjne swoich witryn, aby przyciągać przeglądarki szukające informacji, tworzyć treści, aby zajmować wysokie pozycje w wyszukiwarkach, przykładać mniejszą wagę do sprzedaży jako takiej oraz promować usługi i produkty (zwłaszcza nowe produkty) w ustawieniach mediów offline, do obsługi ich sklepów internetowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *