4. Potężni operatorzy starego paradygmatu go uzurpują

Spełniło się wiele naszych obaw dotyczących pierwszej generacji Internetu. Potężne korporacje zdobyły znaczną część technologii i wykorzystują ją w swoich ogromnych prywatnych imperiach, aby wydobyć większość wartości. Zamknęli możliwości i sprywatyzowali wiele naszych cyfrowych doświadczeń. Korzystamy ze sklepów firmowych, aby zdobywać i korzystać z nowych aplikacji na nasze telefony, tablety, a teraz zegarki. Wyszukiwarki i działy marketingu zakłócają naszą treść reklamą. Duże firmy, które promują przejrzystość konsumencką i czerpią z niej korzyści, są notorycznie tajne na temat swoich działań, planów, infrastruktury technologicznej i zasobów informacyjnych. Oczywiście niektóre firmy otworzyły się dobrowolnie, ale wiele innych jedynie zareagowało na światło słoneczne demaskatorów i dziennikarstwa śledczego. Takie ujawnienia są przyćmione przez starania o ukrycie operacji i informacji. Mówiąc najprościej, nie byli dobrymi zarządcami zaufania publicznego. Przykład: branża bankowa. „Banki tradycyjnie trzymają w tajemnicy”, według Kamińskiej z Financial Times. Wyjaśniła, że ​​banki dobrze oceniają, komu udzielać pożyczek i jak przetwarzać płatności, gdy mają dobry dostęp do prywatnych informacji, i uzyskują te informacje, obiecując zachować tajemnicę. Im więcej tajemnic przechowują, tym większa asymetria informacji i większe ich zalety, ale zalety te mają szkodliwe konsekwencje systemowe. Co zatem ma powstrzymać wielkie korporacje lub potężne państwa narodowe przed przechwytywaniem technologii blockchain dla własnych wąskich interesów? „Każdy mechanizm konsensusowy, który posiadasz, będzie podatny na marketing – tam, gdzie potężne interesy wydają pieniądze, próbując przekonać ludzi do zrobienia czegoś”, powiedział Pair of BitPay. Dla jasności nie sugerujemy, aby korporacje i rządy pozostawiały tę technologię w spokoju. W końcu technologia blockchain staje się ważnym zasobem globalnym, który mógłby umożliwić nowe możliwości. Ponadto społeczeństwo potrzebuje rządów, aby świadczyły usługi dla swoich obywateli i korporacji w celu tworzenia miejsc pracy i bogactwa. Ale to różni się od uchwycenia przełomowej technologii i jej hojności w sposób, który ogranicza jej większe korzyści dla społeczeństwa. Zastanów się także, co robią główni programiści i firmy blockchain, aby zabezpieczyć swoje sieci, przewidując i reagując szybko na najgorsze scenariusze. Na przykład w 2014 roku złodzieje ukradli osiem milionów VeriCoins, kryptowaluta z potwierdzeniem udziału, z giełdy MintPal. W ciągu kilku dni od ataku programiści VeriCoin wydali nowy kod, który rozwiał łańcuch bloków VeriCoin przed hackiem – w pewnym sensie cofnęli czas – i współpracowali z giełdami, aby upewnić się, że został on przyjęty. Podobnie „jeśli pieniądze i władza próbują przejąć sieć, górnicy zatrzymaliby je, przechodząc do prawdziwej wersji bitcoinów i inicjując rozwidlenie”, według Keonne Rodrigueza, lidera produktu w Blockchain. Co ma uniemożliwić Chinom skierowanie wszystkich zasobów przetwarzania stanu i wszystkich pul wydobywczych na blockchain bitcoinów, aby przeprowadzić procentowy atak lub przynajmniej zdestabilizować ten proces? Powiedzmy, że zdecydował się jakiś bogaty despota na ten bitcoin, podobnie jak wcześniej Internet, stał się tak wpływowy, że osłabia jego moc. Ten despot może przejąć całą dostępną moc wydobywczą i kupić resztę z krajów, które wciąż tolerują jego złe zachowanie, aby przekroczyć próg 50 procent szybkości mieszania. Następnie mógł zdecydować, które transakcje uwzględnić w blokach, a które odrzucić. Mając kontrolę nad zainteresowaniami, mógł również zdecydować, czy rozwidlić kod i wprowadzić kilka zakazów, być może umieszczenie na czarnej liście adresów związanych z hazardem lub wolnością słowa. Czy zatem uczciwe węzły przyjmują ten centralnie sterowany widelec, czy też przechodzą do nowego kodu? Andrew Vegetabile, dyrektor Stowarzyszenia Litecoin, powiedział, że nie ma ucieczki od takiego scenariusza, ponieważ despot kontrolował 51 procent sieci. I nie musi reprezentować rządu; może być jednym z najbogatszych ludzi na świecie lub dyrektorem wysoce dochodowej firmy o znacznej sile nabywczej. Trzecim scenariuszem jest sytuacja, w której operatorzy będą bronić swojego terytorium, lobbując, aby upewnić się, że obowiązujące przepisy dotyczące dobrze ugruntowanych firm będą miały zastosowanie do małych startupów, i pozywając każdy start-up, który przetrwa inkwizycję regulacyjną. Ta innowacyjna strategia w sporze sądowym może dać im czas na uporządkowanie strategii. Lub może po prostu pozbawić operatora zasiedziałego jakiejkolwiek rzeczywistej wartości, którą zawiera. Pomyśl o tych bliźniakach , starszych systemach tyranów i aktywnej bezwładności. Naukowcy dobrze udokumentowali skutki kosztów zablokowania i zmiany oraz zidentyfikowali wyzwania związane z integracją systemów postmergerowych. Organizacje z ogromnymi inwestycjami technologicznymi w zainstalowaną bazę mogą być bardziej skłonne rzucić więcej pieniędzy na swój stary system, wyostrzając swoje noże do walki z pistoletami, niż przeprowadzając strategiczne eksperymenty na blockchainie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *