KULTURA ,BLOCKCHAIN I TY

Po dwóch wojnach światowych w jednym pokoleniu światowi przywódcy przyznali, że porozumienia polityczne i gospodarcze nie mogą-nigdy nie utrzymają długoterminowego pokoju na świecie. Warunki te zmieniały się, czasem często, a czasem drastycznie. Pokój musiał być zakorzeniony w czymś bogatszym, bardziej uniwersalnym, we wspólnych wartościach moralnych i wolnościach intelektualnych społeczeństwa. W 1945 r. Zwołano trzy tuziny narodów, aby utworzyć ciało edukacyjne, które będzie modelowało kulturę pokoju. Stało się znane jako Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO). Jego misją w dzisiejszym świecie jest „tworzenie warunków do dialogu między cywilizacjami, kulturami i narodami”. Przez pryzmat technologii blockchain muzycy, artyści, dziennikarze i pedagodzy widzą kontury świata, który uczciwie chroni, pielęgnuje i nagradza ich wysiłki. Wszyscy powinniśmy się tym przejmować. Jesteśmy gatunkiem, który przetrwa dzięki swoim ideom, a nie instynktowi. Wszyscy korzystamy, gdy branża kreatywna kwitnie i kiedy same kreacje mogą zarabiać na życie. Co więcej, są to motto naszej gospodarki – ujawniają szybciej niż prawie jakikolwiek inny przemysł, w jaki sposób zarówno producenci, jak i konsumenci przyjmą, a następnie dostosują technologię do swojego życia. Muzycy od dawna są jednymi z pierwszych, którzy wykorzystują innowacje z korzyścią dla wielu innych, zbyt często na własny koszt. Ci oddani członkowie naszego społeczeństwa inspirują nas, a każdy dyrektor wykonawczy, urzędnik państwowy i inny lider organizacyjny musi się od nich wiele nauczyć na temat nowej ery epoki cyfrowej.

SŁOWO WYJAŚNIENIA: KRYTYCZNA ROLA EDUKACJI

Joichi Ito należy do elitarnej grupy odnoszących sukcesy przedsiębiorców – od Billa Gatesa i Steve’a Jobsa po Biz Stone’a i Marka Zuckerberga – którzy porzucili studia, by wymyślić coś nowego w cyfrowej gospodarce. 42 To znak rozpoznawczy naszej kultury przedsiębiorczości dążenie do pomysłu, dogłębne zrozumienie jego niuansów, jak to mawia Ito, wypycha wizjonera z klasy do biznesu. Henry Ford i Walt Disney realizowali swoje pasje bez stopni naukowych. Jest to więc jeden z tych paradoksów, że Massachusetts Institute of Technology wybrał Ito, aby kierował swoim legendarnym Media Lab, w centrum wszystkich cyfrowych i związanych z kulturą rzeczy. Czas był idealny. „Cyfrowa waluta to coś, czym byłem zainteresowany jeszcze przed Media Lab. . . . Prowadziłem jeden z naprawdę wczesnych cyfrowych serwerów testowych z dni DigiCash w latach 90. Jedną z pierwszych książek, które kiedykolwiek napisałem, była w języku japońskim, zatytułowana Digital Cash, którą napisałem wspólnie z kimś z Banku Japonii. Od dawna interesuje mnie to i wyprzedza wiele innych rzeczy, które robiłem. ” Kiedy dotarł do Media Lab, różni naukowcy zajmowali się niektórymi aspektami bitcoinów w stosunku do ich podstawowych modeli dyscypliny – konsensusu, kryptografii, bezpieczeństwa komputerowego, systemów rozproszonych i ekonomii – ale nikt specjalnie się na tym nie skupił. Nie widział badań wydziału dotyczących bitcoinów, mimo że studenci MIT uruchomili Projekt Bitcoin MIT, aby dać studentom bitcoiny w wysokości 100 $. Ito miał poczucie pilności, podobnie jak Imogen Heap, w rozpowszechnianiu wiadomości i tworzeniu zespołów wokół prawnych, technicznych i kreatywnych wyzwań. Technologie Blockchain poruszały się znacznie szybciej niż technologie internetowe, ale bez większego zaangażowania akademickiego. Główni twórcy protokołów bitcoin wychodzili z hity reputacji: Bitcoin Foundation zbankrutowała, a członek zarządu Mark Karpeles został aresztowany w Japonii za sprzeniewierzenie za pośrednictwem wymiany Mt. Gox. Ito ruszył szybko. Założył Inicjatywę Cyfrowej Waluty (DCI) w Media Lab i zatrudnił byłego doradcę Białego Domu Briana Forde’a, aby kierował nim. Wprowadził trzech deweloperów bitcoinów do DCI, aby zapewnić im stabilność i zasoby, aby mogli skupić się na kodzie. Uważał, że utworzenie akademickiej sieci uniwersytetów zainteresowanych wsparciem bitcoinów jest ważne i jest w toku. „Organizujemy kursy, próbujemy organizować badania, ale wciąż jesteśmy na bardzo wczesnym etapie” – powiedział. „Właśnie zgromadziliśmy podstawowe fundusze na wsparcie programu i staramy się tylko zwiększyć zainteresowanie wykładowców i studentów w kosmosie”. Mówiąc szerzej, chce, aby MIT Media Lab na nowo wymyśliło szkolnictwo wyższe, aby ludzie tacy jak on nie porzucili nauki i zobaczyli wartość różnorodnego miejsca, takiego jak Lab. To okazja do pilotowania przyszłości środowisk akademickich.

Melanie Swan, wiodąca teoretyk blockchainów i akademicka, była bardziej konkretna w kwestii tego, gdzie edukować studentów na temat blockchaina, i nie jest tak na tradycyjnych uniwersytetach. Jest na blockchainie. „To naprawdę kompletna rewolucja w tym, jak robimy wszystko. Academia nie jest właściwym miejscem do akademickiego myślenia o bardzo nowych rzeczach, takich jak blockchain – powiedziała. Na przykład, zamiast poddawać badania czasopismom naukowym do publikacji i czekać od sześciu do osiemnastu miesięcy na odrzucenie lub publikację, uczony może natychmiast opublikować artykuł, tak jak zrobił to Satoshi Nakamoto, ograniczonej grupie rówieśników, otrzymywać recenzje w czasie rzeczywistym i ustalić wymaganą wiarygodność, aby opublikować ją szerszej publiczności. Recenzenci mogą głosować recenzje w górę lub w dół, tak jak reddytorzy Reddit, aby uczony wiedział, które z nich wziąć sobie do serca. Artykuł może być nawet dostępny za darmo, ale inni naukowcy mogą zapisać się na głębszą analizę lub wątkową dyskusję z autorem. Uczona może udostępnić jej surowe dane lub udostępnić je innym naukowcom w ramach inteligentnego kontraktu. Jeśli z gazety pojawiła się okazja komercyjna, mogłaby z wyprzedzeniem chronić prawa, biorąc pod uwagę, kto sfinansował badania, oraz wszelkie roszczenia, jakie mogą wnieść do odkrycia. Swan jest założycielem Institute for Blockchain Studies. „Rozpoczął się rozwój infrastruktury edukacyjnej w celu wsparcia nauki o tych technologiach. Oczywiście wszystkie spotkania, grupy użytkowników i hackatony są niezwykle przydatne ”- powiedziała. „Każda firma doradcza ds. Strategii i rachunkowości ma teraz grupę praktyk blockchain, a istnieją instytucje edukacyjne, takie jak Blockchain University”. Swan sama prowadzi warsztaty z blockchain na Singularity University. Mówiła o systemie edukacji, w którym student stałby się tak zwanym „edukacyjnym sommelierem”, łącząc zainteresowania lub potrzebne umiejętności z akredytowanymi kursami, potencjalnie masowymi otwartymi kursami online (MOOC). „Korzyścią z MOOC jest zdecentralizowana edukacja. Mogę wziąć najlepszą klasę uczenia maszynowego od Andrew Ng z Uniwersytetu Stanforda przez Coursera. Mogę wziąć udział w innych najlepszych kursach na MIT. ” Aby uczniowie mogli sfinansować własne programy rozwoju osobistego w dowolnym miejscu na świecie i otrzymać akredytację. Wyjaśniła: „Tak jak kiedy biorę GRE, GMAT lub LSAT, pokazuję się z moim dowodem tożsamości, to potwierdza lokalnie, że jestem tym, za kogo się podaje, biorę ten test”, a lokalne potwierdzenie „mogłoby łatwo stać się częścią infrastruktury MOOC. ” Swan pracuje nad tym, jak uzyskać akredytację MOOC i rozwiązać problem zadłużenia studentów na blockchainie. Blockchain zapewnia trzy elementy do osiągnięcia tego celu: (1) wiarygodny mechanizm potwierdzania prawdy, wyrocznia, która potwierdza, że uczniowie, którzy zapisali się na zajęcia Coursera, faktycznie je ukończyli, zdali testy i opanowali materiał; (2) mechanizm płatności; oraz (3) inteligentne umowy, które mogą stanowić plany nauki. Rozważ inteligentne umowy dotyczące umiejętności czytania i pisania. „Dlaczego nie przeznaczamy pomocy finansowej na rozwój osobisty? Jak Kiva, ale Kiva za umiejętność czytania i pisania – powiedział Łabędź, tyle że wszystko byłoby super przejrzyste, a uczestnicy byliby odpowiedzialni. Darczyńcy mogą sponsorować poszczególne dzieci, przeznaczać pieniądze na cele uczenia się i wypłacać je zgodnie z osiągnięciami. „Powiedz, że chciałem sfinansować ucznia w programie edukacji w Kenii. Co tydzień to dziecko będzie musiało dostarczyć dowód ukończenia modułu czytania. Być może wszystko jest zautomatyzowane poprzez test online, w którym blockchain potwierdził tożsamość dziecka i odnotował postępy, zanim przekazał środki z przyszłego tygodnia na coś, co moglibyśmy nazwać „inteligentnym portfelem dziecka”, aby dziecko mogło dalej płacić za szkołę bez ingerencji . Pieniądze na edukację dziewczynki nie można było przeznaczyć na naukę jej brata ”- powiedziała

PRYWATNOŚĆ, BEZPŁATNA MOWA I BEZPŁATNE PRASY NA BLOCKCHAIN

Prywatność, wolność słowa i prasa są niezbędne dla otwartego, wolnego i dostatniego społeczeństwa. Z jednej strony obywatele muszą mieć możliwość komunikowania się prywatnie i anonimowo. Z drugiej strony muszą być w stanie mówić swobodnie i bezpiecznie bez obawy o konsekwencje. Cenzura online, hackowanie dużych instytucji i społeczeństwa obywatelskiego oraz ujawnienia Edwarda Snowdena dotyczące masowej i ukierunkowanej inwigilacji oraz szczelinowania danych skłoniły obywateli dobrze ugruntowanych demokracji do poszukiwania anonimowości i technologii szyfrowania. Narzędzia te pozwalają im ukrywać swoją tożsamość i szyfrować wiadomości w tranzycie i podczas przechowywania, tak aby tylko uprawnione osoby miały do ​​nich dostęp. Oto rub – technologie szyfrowania są albo niezgodne z prawem do indywidualnego użytku, albo niedostępne w krajach, których obywatele najbardziej ich potrzebują. Porozumienie z Wassenaar, wielostronny system kontroli eksportu, na który zgodziły się technologicznie narody, reguluje eksport produktów „podwójnego zastosowania”, to znaczy takich, które można rozmieścić zarówno dla dobra, jak i zła. Pierwotnym celem Wassenaar było trzymanie produktów zaawansowanych technologicznie w rękach dyktatorów w Korei Północnej, Libii, Iranie i Iraku. Technologie anonimowości i szyfrowania, takie jak infrastruktura klucza publicznego, zostały uznane za podwójne zastosowanie. Dziś w krajach takich jak Rosja i Chiny zarówno osoby fizyczne, jak i korporacje – w tym firmy zagraniczne – muszą uzyskać zezwolenie na ich użycie. W krajach, w których korzystanie z nich jest uznaniowe, rządy – nawet administracja Obamy – poprosiły firmy technologiczne o włączenie „dostępu backdoora”, czyli tajnego sposobu na ominięcie normalnego procesu uwierzytelniania (np. zalogowanie się z hasłem lub innym kodem bezpieczeństwa) i uzyskiwanie zdalnego dostępu do komputera i jego danych bez autoryzacji lub wykrycia. Jest o wiele bardziej podstępny niż Wielki Brat, ponieważ przynajmniej wszyscy wiedzieli, że Wielki Brat patrzy. Tutaj firmy technologiczne nie powinny informować użytkowników o istnieniu tylnych drzwi. Bez wątpienia hakerzy ich szukają, znajdują je i też z nich korzystają. „Kierunki trendów w zakresie bezpieczeństwa i prywatności w Internecie są bardzo niepokojące”, napisał David Kaye, specjalny sprawozdawca Of1ice Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka. „Zaszyfrowana i groźna komunikacja może udaremnić funkcjonariuszy organów ścigania i przeciwdziałania terroryzmowi oraz komplikować nadzór, ale organy państwowe zasadniczo nie zidentyfikowały sytuacji – nawet ogólnie, biorąc pod uwagę potencjalną potrzebę zachowania poufności – w których ograniczenie było konieczne do osiągnięcia uzasadniony cel. ” Powiedział dalej, że agencje ścigania i zwalczania terroryzmu zaczęły bagatelizować staromodną pracę detektywistyczną i środki odstraszające, w tym współpracę ponadnarodową. Nic dziwnego, że w odniesieniu do globalnych środków ochrony praw politycznych i osobistych – to znaczy prywatności i wolności słowa, zgromadzeń i prasy oraz tolerancji innych religii, imigrantów, uchodźców politycznych i homoseksualistów – Rosja zajmuje 114. miejsce, a Chiny przedostatnie, na 160 miejscu. Jeśli chodzi o to, co jest orth, Stany Zjednoczone nie są uosobieniem: zajmuje 28 pozycję. Blokowanie stron internetowych bez nakazu sądowego stało się w takich krajach powszechne, a wielu cenzorów wymyśliło, jak udaremnić oprogramowanie wirtualnej sieci prywatnej stosowane w celu zapobiegania cenzurze. Według Reporterów bez Granic Rosja ogranicza wolność wypowiedzi i informacji oraz blokuje coraz więcej stron od czasu powrotu Władimira Putina na prezydenta w 2012 r., W tym Wikipedii. Chiny opanowały sztukę celowanego zaciemniania danych, cenzurowania wyszukiwanych haseł związanych z ruchem prodemokracji „Occupy Central” w Hongkongu i dwudziestej piątej rocznicy protestów na placu Tiananmen przeciwko Weibo, chińskiemu klonowi Twittera. Udało mu się zablokować prawie 90 procent wszystkich usług Google. Uwięzienie jest również popularne w tych krajach, gdy ludzie publikują treści uznane za wątpliwe przez rząd online. Po upadku chińskiej giełdy w lipcu 2015 r. Władze aresztowały ponad sto osób za wykorzystywanie mediów społecznościowych do rozpowszechniania plotek, które „wywołały panikę, wprowadziły w błąd społeczeństwo i spowodowały zaburzenia na giełdzie lub w społeczeństwie”. Rządy, które chcą tłumić głosy obywateli na całym świecie i uchwyciły technologie takie jak Internet, aby uciszyć dysydentów i zablokować media zewnętrzne, uznają technologię blockchain za znacznie trudniejszą z kilku powodów. Po pierwsze, obywatele i dziennikarze mogą wykorzystywać infrastrukturę klucza publicznego do szyfrowania informacji i ukrywania swojej tożsamości przed potencjalnymi cenzorami i napastnikami. Po drugie, tam gdzie rządy zniechęcają i pozbawiają dobrego i uczciwego dziennikarstwa finansowania, dziennikarze mogliby gromadzić fundusze na blockchain, tworząc szerszą sieć dla inwestorów sympatyzujących z ich sprawą, zwłaszcza inwestorów, którzy woleli pozostać anonimowi. Wreszcie rządy nie mogą niszczyć ani zmieniać informacji zapisanych w łańcuchu bloków; dlatego moglibyśmy go wykorzystać do pociągnięcia rządów i innych potężnych instytucji do odpowiedzialności za ich działania. Rozważ dziennikarzy crowdfundingowych na blockchainie. Jeśli je wypuścimy z finansowej kontroli mediów kontrolowanych przez państwo, mogli swobodnie obejmować politykę, zachowując anonimowość dawców. Weterani chińscy dziennikarze mogliby wypróbować jedną z rozproszonych platform crowdfundingowych peer-to-peer, takich jak Koinify, Lighthouse lub Swarm, które wykorzystują PKI do ochrony tożsamości nadawcy i odbiorcy lepiej niż systemy wyłącznie internetowe. Innym doskonałym narzędziem blockchain jest bezpłatna aplikacja mobilna GetGems, która zarówno chroni, jak i zarabia na komunikatorach za pośrednictwem bitcoinów. Użytkownicy mogą bezpiecznie wysyłać wszelkiego rodzaju pliki, a GetGems działa jak prywatna poczta e-mail, a nie tylko SMS.38 Te aplikacje to dopiero początek tego, co jest możliwe. Innym rozwiązaniem jest platforma rozproszona do zapisywania historii w niezmiennej księdze, która sprawia, że ​​księga jest wyjątkowa, na przykład to, co Factom zamierza osiągnąć w rozwijającym się świecie. Reporterzy mogli kupować kredyty za wstęp – prawa do tworzenia wpisów w księdze Factom. Podobnie jak w przypadku księgi bitcoin, każdy otrzyma tę samą kopię i każdy może ją dodać, ale nikt nie może zmienić wpisów po ich złożeniu. Firma Factom ma schemat zatwierdzania / ujawniania, który służy jako mechanizm antycenzorski: na przykład serwery w Chinach nie mogły uniemożliwić złożenia skądinąd ważnego wpisu ze względu na jego zawartość. Gdyby reporter dołączył do zgłoszenia zaliczenie, wówczas zostanie ono zarejestrowane. Rząd może zidentyfikować niektóre wpisy jako obraźliwe, ale nie może ich usunąć ani zablokować, jak zrobił to rząd chiński na Wikipedii. Gdyby sąd oficjalny nakazał zmianę księgi, urzędnik sądu mógłby dokonać nowego wpisu odzwierciedlającego orzeczenie, ale historia pozostałaby do zobaczenia. Trzecim rozwiązaniem jest rozproszone mikroblogowanie peer-to-peer, które nie przechodzi przez scentralizowane serwery. Stephen Pair, CEO BitPay, opisał, jak wymyślić Twittera lub Facebooka, aby użytkownicy kontrolowali własne dane. „Zamiast mieć tylko jedną firmę, taką jak Facebook, możesz mieć wiele firm wiążących się z tą wspólną bazą danych [blockchain] i uczestniczących w tworzeniu własnych unikalnych doświadczeń użytkowników. Niektóre z tych firm mogą poprosić Cię o udostępnienie pewnych informacji lub zażądać udostępnienia im pewnych informacji, aby mogły na tym zarabiać. Ale jako użytkownik miałbyś pełną kontrolę nad tym, jakie informacje dzielisz się z tą firmą”. Jest Twister, klon Twittera pod względem dotyku i funkcjonalności opracowany w 2013 roku przez Miguela Freitasa, hakera i inżyniera badań z PUC-Rio University w Rio de Janeiro w Brazylii. Twister wykorzystuje darmowe implementacje protokołów bitcoin i BitTorrent i wdraża kryptografię od końca do końca, aby żaden rząd nie mógł szpiegować komunikacji użytkowników

Profil mecenasa sztuki nowej generacji: redefinicja pieniędzy

Teraz Don ma procentowy udział w prawach artystycznego renderowania euro. Kiedy fizyczna praca się sprzedaje, artysta, miejsce, Don i jego wirtualni patroni otrzymują część sprzedaży zgodnie z ich poziomem uczestnictwa. Innymi słowy, udział mecenasa ma znaczenie. Patroni, którzy wchodzą w interakcję z artystą i dziełem, dzielą się uznaniem w sieciach społecznościowych, zachęcają innych do współpracy zarówno z artystą, jak i sztuką, i którzy zasadniczo służą promocji marki artysty, otrzymują więcej niż pasywny patron, który oglądał to raz online i kupił udział. Nie jesteśmy pewni, czy pisanie o tym w tej książce liczy się bezpośrednio do punktów uczestnictwa Dona. Artlery chce sygnałów uznania – w formie pozytywnych odniesień do artystów i ich dzieł – aby korelować z uznaniem wartości samego dzieła, więc być może przyszłe wydania platformy będą brać pod uwagę przykłady takie jak nasze. Artlery początkowo koncentruje się na przekazaniu procentu sprzedaży każdego elementu. Przyszłe wydania platformy pozwolą patronom na bezpośrednie kupowanie udziałów w grafice, być może dzieląc się częściami przychodów z opłat licencyjnych lub licencjonowaniem praw autorskich do dzieła. Poprzez bezpośrednie zaangażowanie wielu stron, w tym patronów, oraz angażując ich jako interesariuszy, Artlery koncentruje się bardziej na rachunkowości. Blockchain jako publiczna, rozproszona księga zapewnia otwarte, dokładne i terminowe przetwarzanie transakcji. Ponieważ wypłaty wykraczają poza pierwszą sprzedaż, drugą sprzedaż i prawa dodatkowe, takie jak grafiki i merchandising, indywidualni artyści nigdy nie będą działać samodzielnie. Będą mieli za sobą społeczność patronów, którzy będą negocjować i egzekwować swoje prawa umowne. Artlery wykorzystuje łańcuch bloków bitcoin na kilka sposobów. Po pierwsze, rejestruje pochodzenie sztuki jako metadane w łańcuchu bloków poprzez integrację partnerstwa i interfejsu API z innym start-upem Bitcoin, Ascribe.io, i przesyła tabelę wypłat, dzięki czemu wszyscy interesariusze są natychmiast opłacani zgodnie z ich udziałami w aktywach z natychmiastowa przejrzystość dla wszystkich stron. Bada różne techniki kodowania tych informacji, takie jak skrypt bitcoin w transakcjach. Choć początkowym rynkiem docelowym są dzieła sztuki, Artlery ma znaczną popularność w innych branżach objętych prawem autorskim, takich jak muzyka, książki i filmy, na które będzie kierować poprzez wydanie własnego API.

Kupowanie sztuki za pośrednictwem Bitcoin Blockchain: jak to działa

Aby kupić ten kawałek, Don otworzył aplikację portfela bitcoin. Użył go do stworzenia wiadomości określającej ilość bitcoinów reprezentujących cenę zakupu, wskazał klucz publiczny Artlery jako odbiorcę tego bitcoina i użył swojego klucza prywatnego do „podpisania” lub uwierzytelnienia wiadomości. Don dwukrotnie sprawdził wszystkie pola, ponieważ w przeciwieństwie do tradycyjnych metod płatności nie było odwrócenia tej transakcji bitcoin. Następnie wyemitował wiadomość nie do swojego kanadyjskiego banku, ale do całej sieci komputerów obsługujących pełny łańcuch bloków bitcoin. Niektóre osoby nazywają te komputery węzłami, gdzie niektóre węzły przekazują swoją moc obliczeniową, aby rozwiązać problem matematyczny związany z tworzeniem bloku. Jak już wyjaśniliśmy, społeczność bitcoinów nazywa ich górnikami, a ich pracę nad rozwiązywaniem problemów – wydobywaniem, podobnie jak wydobywaniem złota. Jest to niezręczna analogia, ponieważ przywołuje zdjęcia ekspertów, których talent może zapewnić przewagę konkurencyjną w stosunku do noobów (początkujących). Nie jest. Każdy górnik działa w tle jak funkcja narzędzia, a oprogramowanie wykonuje wszystkie obliczenia. Poważni górnicy konfigurują swoje maszyny, aby zoptymalizować moc przetwarzania, zminimalizować zużycie energii i wykorzystać szybką łączność sieciową. Poza tym tak naprawdę nie są potrzebne ludzkie umiejętności i nie toleruje się ludzkiej ingerencji. Nie wszystkie węzły wydobywają. W rzeczywistości zdecydowana większość węzłów w sieci bitcoin po prostu przeprowadza weryfikację reguł bitcoinowych odebranych danych przed skierowaniem danych do połączeń równorzędnych. Sieć zweryfikowała dwa bity danych – które Don kontrolował określoną ilość bitcoinów i autoryzował transakcję – i rozpoznał wiadomość Dona jako transakcję. Następnie górnicy ścigają się, aby przekształcić nieuporządkowane i niezarejestrowane transakcje w transakcje zamówione i zarejestrowane w bloku danych. Każdy blok musiał zawierać podsumowanie lub skrót poprzedniego bloku transakcji, a także losową liczbę znaną jako nonce. Aby wygrać wyścig, komputer musi utworzyć skrót bloku; ten skrót musi mieć pewną, ale dowolną, liczbę zer na początku. Jest nieprzewidywalne, która wartość jednorazowa wygeneruje skrót z poprawną liczbą zer, więc komputery muszą wypróbować różne wartości, dopóki nie natkną się na właściwą wartość. To naprawdę jak wygrać na loterii, ponieważ nie ma w tym żadnych umiejętności. Jednak istota ludzka może zwiększyć swoją szansę na wygraną w loterii, kupując najnowocześniejszy procesor komputerowy, który specjalizuje się w rozwiązywaniu problemów matematycznych bitcoinów; kupując więcej biletów, czyli uruchamiając wiele dużych mocy węzłów; lub, jak często robią to ludzie, łącząc swój węzeł z innymi kolegami z podobnych węzłów w biurze – i zgadzając się na podzielenie puli, jeśli jeden z ich węzłów wygra. Tak więc wygrana jest kwestią szczęścia, mocy obliczeniowej i wielkości puli wydobywczej. Szybkość mieszania jest miarą całkowitej mocy przetwarzania sieci bitcoin. Im wyższa całkowita łączna szybkość mieszania w całej sieci, tym trudniej jest znaleźć właściwą wartość jednorazową. Gdy górnik znajdzie skrót z prawidłową liczbą zer, udostępnia dowód pracy wszystkim pozostałym górnikom w sieci. To kolejny wielki przełom naukowy w dziedzinie przetwarzania rozproszonego: wykorzystanie dowodu pracy w celu osiągnięcia konsensusu sieciowego. Jest znany jako problem generałów bizantyjskich. Inni górnicy sygnalizują swoją akceptację bloku, skupiając się na złożeniu następnego bloku, który musi zawierać skrót nowo utworzonego bloku. Tak jak klucze publiczne i prywatne Dona są dla niego unikalne, tak też ich skrót bloku jest unikalny: działa jak kryptograficzny odcisk palca, który umożliwia weryfikację wszystkich transakcji w bloku. Żadne dwa odciski palców są takie same. Zwycięski górnik otrzymuje w nagrodę określoną liczbę nowych bitcoinów – samo oprogramowanie leczy i przydziela nowe monety – a łańcuch mieszany jest dołączany do łańcucha. Tak więc w ciągu dziesięciu minut od nadania przez Dona jego wiadomości, on i Artlery otrzymali potwierdzenie, że transakcja bitcoinowa Dona stworzyła to, o czym mowa jako „niewydane wyniki transakcji”, co oznacza, że ​​Artlery może je wydać, robiąc co. Don właśnie to zrobił – nadając wiadomość, która określa kwotę do wysłania i adres odbiorcy, oraz autoryzując transakcję za pomocą klucza publicznego Artlery. Jeśli artysta i mecenasi znali zarówno klucze publiczne Dona, jak i Artlerya, mogliby zobaczyć, że umowa między nimi przeszła, i mogli zobaczyć kwotę transakcji. Dlatego nazywamy to publiczną księgą – wszystkie transakcje są przejrzyste – i pseudonimowe, ponieważ możemy zobaczyć adresy stron, chociaż nie widzimy nazwisk osób stojących za nimi. Każdy kolejny blok służył jako dalsze potwierdzenie ich transakcji

Artyleria dla miłośników sztuki: łączenie artystów i patronów

Tradycyjny rynek sztuki jest wyjątkowo ekskluzywny i nieprzejrzysty. Stosunkowo niewielka liczba artystów i kolekcjonerów stanowi niewiarygodnie duży procent rynku, a początkujący artyści mają bardzo niewiele, wąskich, a czasem okrężnych ścieżek, aby wejść do świata sztuki. Mimo to otwartość i ogólnie nieuregulowany charakter rynku sztuki zachęca do eksperymentowania z nowymi koncepcjami i nowymi mediami, demokratyzacji rynku sztuki z jednej strony i demokratyzacji rynków kapitałowych z drugiej strony, obiema rękami w zakresie transformacyjnej i destrukcyjnej siły bitcoinów blockchain. Artlery opisuje się jako sieć artystów, którzy zgodzili się podzielić część swoich dochodów z mecenasami i rówieśnikami, którzy angażują się społecznie w swoje prace. Celem Artlery jest wybicie waluty blockchain opartej na wartości jako sztuce poprzez zaangażowanie miłośników sztuki jako częściowych właścicieli i interesariuszy sztuki, z którą wchodzą w interakcje. Jego podejście polega na zapewnieniu odpowiednich zachęt dla wszystkich stron rynku – artystów, mecenasów, kuratorów i miejsc takich jak galerie, muzea, studia i targi – a nie na przewrotnych zachętach dla jednej ze stron kosztem innych. Aby wzmocnić patronat i zbudować reputację artystay, Artlery organizuje wstępne oferty publiczne (IPO) cyfrowych dzieł tego artysty. Aplikacja Artlery pozwala takim artystom, jak JaZoN Frings, David Perea, Keith Hollander, Benton C Bainbridge i Bazaar Teens, na cyfrową replikację swoich fizycznych dzieł, dzielenie ich na wiele części jak puzzle obrazkowe i przydzielanie ich do mecenasów na podstawie poziomu każdego patrona uznania z poziomu aplikacji Artlery. W okresie IPO dzieła mecenasi mogą gromadzić odsetki do określonego procentu utworu, który artysta początkowo podarował społeczności. W miarę dojrzewania platformy Artlery planuje zezwolić na przeniesienie i sprzedaż skumulowanych udziałów w pracach. Na szczycie Stanford Blockchain 2015 sponsorowanym przez Artlery Don postawił na poparcie pracy Anselma Skogstad, zatytułowanej 3081 EUR / USD, artystyczne odwzorowanie banknotu euro w powiększeniu i wydrukowane na aluminiowym kompozycie Dibond o wymiarach pięćdziesiąt osiem na czterdzieści cztery cale.

Nowi artyści i repertuar (A&R)

Wreszcie kluczowym aspektem każdej branży kreatywnej jest poszukiwanie talentów i coaching. Muzycy naturalnie przyjmują mentoring i odgrywają rolę „artystów i repertuaru” w takich konkursach jak The Voice. Blockchain obsługuje ten typ A&R z algorytmami użytkowania. Rozważ PeerTracks. Według strony docelowej jest to „najlepsza platforma muzyczna one stop” zarówno dla melomanów, jak i artystów. PeerTracks dołącza inteligentny kontrakt do każdej piosenki przesłanej przez artystę, a umowa automatycznie dzieli przychody zgodnie z umową zawartą przez wykonawcę z autorem tekstów, kompozytorem i innymi członkami zespołu. Artyści tworzą własne tokeny, których nazwa i wizerunek są podobne do wirtualnej karty baseballowej. Tokeny to przedmioty kolekcjonerskie. Artysta ustawia liczbę dostępnych tokenów. Można by więc powiedzieć, że istnieją limitowane edycje. Pomysł jest prosty: stworzyć magazyn wartości, którego wycena koreluje z popularnością artysty. Użytkownicy mają pełny dostęp, na żądanie, do całego katalogu muzycznego PeerTracks za darmo, bez przerw reklamowych. Mogą zapisywać utwory i listy odtwarzania do użytku offline oraz pobierać dowolne utwory lub albumy z katalogu. W przeciwieństwie do Spotify lub iTunes użytkownicy mogą również kupować tokeny artystów i wymieniać je na karty baseballowe. Wraz ze wzrostem gwiazdy artysty rośnie wartość tokenów, dzięki czemu użytkownicy mogą potencjalnie skorzystać ze wsparcia finansowego artystów, zanim staną się sławni. Kochanie artysty przekłada się na traktowanie VIP-ów, korzyści i gratulacje od artystów. Ta zachęta zmienia ludzi, którzy byliby biernymi słuchaczami Spotify, w aktywnych promotorów i buduje długoterminową, zaangażowaną grupę fanów. PeerTracks zamierza płacić artystom więcej za transmisje strumieniowe i pobieranie – w szczególności 95 procent przychodów – i natychmiastowe wypłacanie im w blockchain. Artyści mogą ustalić własną cenę pobierania muzyki i towarów. PeerTracks twierdzi, że „roje zorientowanych na zysk talentów / kuratorów szukających kolejnej gorącej gwiazdy / tokena” usłyszą piosenkę nowego artysty, ponieważ użytkownicy PeerTracks głosują na widoczność.

System zarządzania treściami cyfrowymi

Colu nie jest także platformą do zarządzania treściami cyfrowymi opartą na technologii blockchain bitcoin. Zapewnia programistom i przedsiębiorstwom narzędzia do uzyskiwania dostępu do zasobów cyfrowych i zarządzania nimi, w tym praw autorskich, biletów na imprezy i kart podarunkowych – wiele z tego, czego potrzebowałby prawdziwie rozproszony przemysł muzyczny. Colu współpracuje z liderem technologii muzycznej Revelatorem w celu stworzenia interfejsu programowania aplikacji do zarządzania prawami (API). Celem jest uświadomienie sobie, co wyobrażali sobie Imogen Heap i Zoë Keating – demistyfikacja własności praw, cyfrowa dystrybucja i faktyczne wykorzystanie. Interfejs API zapewni również operatorom środki zapewniające tak zwaną przejrzystość i wydajność. „Jesteśmy bardzo podekscytowani możliwościami platformy Colu w zakresie uproszczenia zarządzania prawami do muzyki, zaczynając od tych związanych z autorami tekstów i ich kompozycjami” – powiedział Bruno Guez, założyciel i dyrektor generalny Revelator. „Colu udostępniło złożoną technologię blockchain do integracji z platformami takimi jak nasza i nie możemy się doczekać, aby zbadać wszystkie sposoby, które mogą poprawić obsługę naszych klientów”

Inne elementy ekosystemu nowej muzyki

Podstawowa rejestracja praw autorskich

Prawa autorskie do muzyki mają dwa podstawowe wymiary. Pierwszym z nich jest ogólnoświatowe prawo do leżącej u jego podstaw kompozycji – nut i tekstu – we wszystkich formach i językach, i które zwykle należą do kompozytora-autora tekstów. Muzyka i teksty mogą być chronione prawem autorskim osobno. Kompozytor-autor tekstów dokonuje tantiem za każdym razem, gdy ktoś nagrywa lub wykonuje piosenkę, kupuje arkusz muzyka, dostosowuje ją do innego gatunku (np. windę Muzak), tłumaczy na język obcy lub włącza muzykę do antologii lub podręcznika. Drugi to ogólnoświatowe prawo do nagrań dźwiękowych, wykonanie uchwycone i zachowane na jakimś nośniku, takim jak plik cyfrowy lub teledysk. Nagranie jest zwykle chronione prawami autorskimi wykonawcy lub członków zespołu, którzy zarabiają tantiemy, gdy nagranie jest odtwarzane w radiu, telewizji lub Internecie; zsynchronizowane z programami telewizyjnymi, reklamami lub grami wideo; przesyłane strumieniowo, pobierane lub kupowane na niektórych twardych nośnikach, takich jak winyl, CD lub DVD. Poziom autonomii Zoë Keating był tym, co zmotywowało przemysłowego zespołu rockowego 22Hertz z Toronto do zwrócenia się do blockchaina. W Kanadzie rejestracja praw autorskich do jednej piosenki kosztuje pięćdziesiąt loonies, a certyfikat zawiera tylko tytuł utworu. Założyciel zespołu, Ralf Muller, nie uważał, że byłoby to pomocne w sądzie, gdyby ktokolwiek kiedykolwiek używał słów lub melodii. Postanowił więc pójść ścieżką mieszania, tworząc skrót całej piosenki za pomocą czegoś zwanego opcją OP_RETURN – i zamiast tego zakodował ją w blockchain. Jeśli ktokolwiek użyłby jego słów lub muzyki, mógł po prostu wykazać swoją własność, wskazując na transakcję na blockchainie, wykonując kolejny skrót utworu i porównując drugi skrót z hasłem na łańcuchu bloków. Byłyby identyczne. „Po zakodowaniu skrótu w OP_RETURN i blokowaniu bloków zapisywanych na wierzchu, w zasadzie nie ma możliwości powrotu i zmiany czegokolwiek. To jest dla mnie niesamowite. ” Na pytanie, dlaczego sklep internetowy zespołu akceptuje bitcoiny i oferuje rabaty użytkownikom bitcoinów, Muller odpowiedział stanowczo: „Nie interesuję się„ jak zwykle ”.

Artysta samowystarczalny: Znaki paradygmatu nowej muzyki

Imogen Heap, Zoë Keating, urodzona w Kanadzie wiolonczelistka i kompozytorka, zawsze kontrolowała swoją muzykę. Jest właścicielem wszystkich swoich praw wydawniczych i mistrzów do swoich nagrań. Starannie koordynuje własną strategię marketingową, sprzedażową, licencyjną i dystrybucyjną. Biorąc pod uwagę całą złożoność wspomnianą powyżej, jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. „Artysta taki jak ja nie mógłby istnieć bez technologii. Mogę po prostu nagrywać muzykę w piwnicy i wypuszczać ją w Internecie ”, powiedział Keating dla The Guardian. Dla niej Internet wyrównał szanse niezależnych artystów, ale jej doświadczenie z dużymi internetowymi dystrybutorami muzyki nie różniło się zbytnio od Imogen Heap z tradycyjnymi wytwórniami. „To nie jest tylko wymówka dla usług, aby odtworzyć krajobrazy płatności z przeszłości. Nie jest usprawiedliwieniem wykorzystywania tych, którzy nie mają władzy ”- powiedział Keating. „Korporacje ponoszą odpowiedzialność nie tylko przed swoimi akcjonariuszami, ale także przed całym światem i artystami. Keating nawiązywał do nowej umowy, którą jej przedstawił YouTube w Google. Został owinięty w nieujawnianie. Od kilku lat rozpowszechnia swoją muzykę na YouTube i zarabia na przesyłaniu materiałów przez osoby trzecie za pomocą Content ID, programu, który automatycznie ostrzega posiadaczy praw o przypadkach potencjalnego naruszenia praw autorskich. Keatingowi nie zależało na piractwie, udostępnianiu plików ani tantiemach. Dla niej komercyjny streaming był środkiem promocji, docieranie do nowych odbiorców i analizowanie danych o użytkowaniu. Agregaty muzyczne i twórcy hitów zarabiali znaczne pieniądze, oferując kompletne katalogi za pośrednictwem usług na żądanie. Nie tutaj Największa część jej przychodów zawsze pochodziła od zagorzałych fanów, którzy płacili od dwudziestu do stu dolarów za nowy album. Najpierw opublikuje nową pracę na Bandcampie, następnie prześle ją do iTunes, a na koniec udostępni wybrane opcje w innym miejscu – YouTube, Spotify, Pandora. Ta dostępna okienko do tworzenia strategii wyłącznie w określonym kanale przez pewien czas okazało się skuteczne dla niej i jej zagorzałych fanów. Możesz podziękować jej obecnym sympatykom i pielęgnować nowe relacje. YouTube uruchomił nową usługę subskrypcji, Music Key, w której użytkownicy płacą opłatę za unikanie reklam. Jeśli Keating chciała dalej zarabiać na swojej pracy za pośrednictwem YouTube, musiałaby zgodzić się na warunki YouTube: dołączyć cały katalog i przestać szukać gdzie indziej. To wszystko albo nic. Wiedziała, że ​​niezależne wytwórnie nie były zadowolone z nowych warunków licencyjnych, ale były bardziej zaniepokojone reperkusjami finansowymi. Keating chciała zachować kontrolę nad swoją muzyką na swoich warunkach. Widziała potencjał blockchain bitcoinów jako technologię, która może zapewnić ten cel, poczynając od jego przejrzystości. „Po prostu wierzę we przejrzystość we wszystkim” – powiedziała Forbes. „Jak możemy zbudować przyszły ekosystem, nie wiedząc, jak obecnie działa ten ekosystem?” Na przykład Keating szacuje, że na YouTube jest piętnaście tysięcy filmów – spektakli tanecznych, filmów, programów telewizyjnych, projektów artystycznych, sesji gier – które wykorzystują jej muzykę jako ścieżki dźwiękowe bez jej zgody. Powinieneś być w stanie wykorzystać cały ten entuzjazm do jej pracy, ale tylko YouTube wie dokładnie, jak popularna jest jej muzyka. SoundScan firmy Nielsen to tylko jeden aspekt wielowymiarowego obrazu. Podobnie jak Heap, Keating chce zarejestrować prawa autorskie i wykorzystać metadane dotyczące praw autorskich w łańcuchu bloków. W ten sposób ludzie mogą łatwiej wyśledzić ją jako właściciela praw autorskich. Następnie możesz śledzić prace pochodne za pośrednictwem łańcucha bloków. Rozproszona księga metadanych muzycznych mogła śledzić nie tylko, kto stworzył, ale kto jeszcze był w istotny sposób zaangażowany. Wyobraża sobie wizualizację użycia i relacji, obliczanie rzeczywistej wartości utworu w celu dynamicznego ustalania cen oraz umożliwienie ciągłych mikropłatności współpracownikom i inwestorom bez czarnych skrzynek innych firm, takich jak ASCAP lub BMI. Ponownie, nie mówimy, że nie ma roli dla wytwórni ani firm technologicznych i że artyści mogliby po prostu zrobić to sami w ekosystemie czysto równorzędnym. Mówimy raczej o nowym rodzaju ekosystemu muzycznego skoncentrowanego na artystach, w którym kontrolują swój los i otrzymują uczciwą rekompensatę za wartość, którą tworzą. Technologia Blockchain nie stworzy nowego standardu wynagradzania artystów. Zamiast tego uwolnią ich do wyboru i dostosowania nieskończonej gamy rozwiązań, które działają zgodnie z ich konkretnymi potrzebami i przekonaniami. Mogą rozdawać za darmo lub mikromonetyzować wszystko – ale to ich wybór, nie etykieta czy dystrybutor.